W energetyce wszystkie źródła są potrzebne

Publication: Nowy Przemysł Provider: Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiebiorczosci March 1, 2009

W energetyce wszystkie źródła są potrzebne

Nowy Przemysł 03/2009 - Dariusz Ciepiela - 2009-03-12

Węgiel ma przyszłość jako paliwo dla energetyki, ale przyszłości nie mają emisje CO2. Stopniowo będzie rosła rola energetyki jądrowej i odnawialnych źródeł energii - prognozuje Lars G. Josefsson, prezes, dyrektor generalny Vattenfall, prezes stowarzyszenia Eurelectric. - Czy węgiel ma przyszłość jako paliwo dla energetyki? Nowe technologie węglowe są droższe od konwencjonalnych technologii, co może skutkować wypieraniem węgla przez inne paliwa...

- Węgiel ma przyszłość jako paliwo dla energetyki, przyszłości nie mają tylko emisje CO2. Koszty stosowania nowych technologii węglowych są wyższe niż w przypadku tradycyjnych technologii. Gdybyśmy jednak nie podjęli wysiłku powstrzymania zmian klimatycznych, to musielibyśmy ponieść znacznie większe koszty.

Samo stosowanie nowoczesnych technologii węglowych nie doprowadzi do wzrostów cen energii, one mają inne fundamentalne przyczyny. To należy zrozumieć, ponieważ duża część społeczeństwa obawia się, że wskutek wprowadzenia nowoczesnych technologii węglowych ceny energii wzrosną.

Ceny nie będą wyższe, ponieważ rynek będzie przeciwdziałał ich wzrostowi. Ceny rynkowe będą zależne od wielu czynników, w tym od cen uprawnień do emisji CO2, cen ropy, gazu i węgla.

Jeżeli czyste technologie okażą się jednak zbyt drogie i nie będą stosowane, to będą wdrażane inne alternatywne technologie.

My jednak wierzymy, że stosowanie czystych technologii węglowych będzie korzystne dla odbiorców. Ważnym przesłaniem dla społeczeństwa jest to, że ceny energii nie będą przez to znacząco wyższe.

- W Polsce istnieją obawy związane ze znaczącym wzrostem cen energii, podobnie jest zapewne także w innych krajach...

- Jeżeli popatrzymy na to, co działo się w Polsce pięć lat temu, to zobaczymy, że ceny energii były bardzo niskie. W porównaniu z nimi, obecne ceny są rzeczywiście wysokie.

W Polsce ceny na rynku dla odbiorców przemysłowych wzrosły o kilkadziesiąt procent, ale dla gospodarstw domowych wzrost cen już nie był tak wysoki. Stało się tak, ponieważ ceny dla odbiorców indywidualnych są nadal regulowane i nie są prawdziwymi cenami rynkowymi. To oznacza, że tylko kwestią czasu jest wzrost cen energii także dla gospodarstw domowych.

Gdybyśmy nie wdrażali nowoczesnych technologii, to krótkookresowo moglibyśmy liczyć, że ceny energii nie wzrosną. To by jednak znaczyło, że zapominamy o konieczności modernizacji i o problemach zmian klimatycznych, a w dłuższej perspektywie skutki takiego działania byłyby bardzo kosztowne.

Mamy nadzieję, że cały świat nie zapomni o klimacie i uda się zawrzeć międzynarodowe porozumienie w tej sprawie. To było intencją światowego szczytu klimatycznego, jaki odbył się w grudniu 2008 r. w Poznaniu i planowanego w tym roku szczytu w Kopenhadze.
Musimy rozwiązać problem powstrzymania zmian klimatycznych.

- Czy takie międzynarodowe porozumienie uda się zawrzeć? Wiele krajów świata chce się szybko rozwijać, co często wiąże się ze zwiększaniem emisji CO2...

- Zobaczymy, co zrobi prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. Zapowiadał on podjęcie inicjatyw zmierzających m.in. do ograniczenia emisji CO2. Wpływ Chin na światową emisję CO2 jest bardzo duży i bez ich udziału problemu powstrzymania zmian klimatycznych nie da się rozwiązać, podobnie jest z Indiami. Zawarcie światowego porozumienia na rzecz ograniczenia emisji CO2 jest ekstremalnie trudne, ale możliwe. Ważną rzeczą jest zrozumienie, że nikt nie może powstrzymać zmian klimatycznych samodzielnie, w oderwaniu od reszty świata. Może za 20 lat wszyscy zdecydują się na wspólne działania, ale ktoś musi zacząć, ktoś musi być liderem, za którym pójdą inni. Myślę, że najważniejszą rzeczą, która przekona wielu do ograniczenia emisji CO2, będą działania Stanów Zjednoczonych. Jeśli one zdecydują się zmniejszyć emisje, to można oczekiwać podobnej reakcji Chin i Indii.

Obecnie Unia Europejska jest na pierwszej linii frontu i ma przewodzić reszcie świata w tej sprawie. Jeśli reszta świata zgodzi się na porozumienie w sprawie redukcji emisji CO2, to będzie korzystne dla europejskiego przemysłu.

- Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) przedstawiła raport World Energy Outlook 2008, w którym prognozuje, że do roku 2030 światowa emisja CO2 może wzrosnąć o 45 proc. Jak pan ocenia te prognozy?

- Takie są założenia tzw. scenariusza referencyjnego, przy założeniu business as usual.

W opracowaniu IEA są także dwa inne scenariusze, gdzie prognozuje się mniejszą emisję CO2, a nawet ich spadek, gdzie wskazane są działania, jakie powinniśmy podjąć, aby realizacja tych scenariuszy była możliwa.

IEA przewiduje, że scenariusz zakładający znaczną redukcję emisji CO2 po roku 2020 jest możliwy do zrealizowania. Musimy zrobić na całym świecie wiele rzeczy, aby to było możliwe. Jednym z takich rozwiązań jest wprowadzenie na całym świecie systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2, podobnego do tego, jaki funkcjonuje w Europie.

Ponadto musimy stosować takie rozwiązania, jak CCS, odnawialne źródła energii, energetykę jądrową. Generalnie zgadzam się z wnioskami raportu IEA, w wielu miejscach jest on zbieżny z planami Vattenfall.

- Czy energetyka jądrowa na przyszłość? Koszty budowy elektrowni jądrowych rosną, w wielu krajach towarzyszy jej nieprzyjazny klimat polityczny i społeczny...

- Z energetyką jądrową jest rzeczywiście wiele problemów, jest ona bardzo droga, ale w przyszłości z pewnością będzie budowanych wiele elektrowni atomowych na całym świecie. Rozwój energetyki jądrowej na świecie będzie częściowo uzależniony od jej rozwoju w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, ponieważ tam istnieją duże programy budowy elektrowni atomowych.

Energetyka jądrowa jest bardzo droga, ponieważ na świecie przez długi czas nie budowano nowych elektrowni, teraz jest duży wzrost zainteresowania ich budową, a na świecie jest tylko kilka przedsiębiorstw mogących to zrobić. Z czasem na pewno ceny budowy elektrowni atomowych będą spadały.

Problemy z rosnącymi obecnie kosztami budowy elektrowni jądrowych wynikają także z tego, że stosowane są nowe technologie, które są bardziej skomplikowane i wymagają dłuższego czasu budowy, a nie wszystkie kraje potrafią sobie z tym poradzić. Jeśli chcemy, aby energetyka jądrowa się rozwijała, to musimy mieć bardzo stabilne otoczenie społeczne i prawne oraz odpowiednio wykształconą kadrę. Energetyka jądrowa nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów związanych ze zmianami klimatycznymi. To tylko część rozwiązania, ale bardzo ważna.

- Czy odnawialne źródła energii będą w stanie w znaczącym stopniu zastąpić źródła konwencjonalne?

- Odnawialne źródła energii będą odgrywały bardzo ważną rolę, będzie ona stopniowo rosła. Jeżeli popatrzymy na statystki IEA, to zobaczymy, że z odnawialnych źródeł wciąż produkuje się niewielką część energii.
Dlatego znaczenie OZE będzie rosło bardzo szybko. Odnawialne źródła nie będą jednak dominowały w strukturze wytwarzania energii. Vattenfall obecnie inwestuje bardzo dużo w takie odnawialne źródła, jak wiatr, biomasa oraz energia oceanu, także w przyszłości planujemy duże inwestycje w tym sektorze.

- Jakie są plany Vattenfall dotyczące Enei?

- Enea to nasza strategiczna inwestycja.
Zobaczymy, jakie będą dalsze działania rządu dotyczące prywatyzacji Enei, będziemy zainteresowani przejęciem pozostałej części udziałów w Enei. Jesteśmy na razie inwestorem mniejszościowym i spoglądamy na Eneę z zewnątrz. Jeśli zdobędziemy tam mocniejszą pozycję, to będziemy rozmawiali z zarządem o priorytetach działalności. To jeszcze nie czas, aby przedstawiać konkretne zamierzenia dotyczące Enei. Vattenfall jest inwestorem długoterminowym, odpowiedzialnym społecznie, poważnie podchodzimy do inwestycji i ochrony środowiska.

Lars G. Josefsson

Jest prezesem i dyrektorem generalnym grupy Vattenfall od roku 2000. Urodził się w 1950 r., jest absolwentem Politechniki Chalmers w Göteborgu. Karierę zawodową rozpoczął w firmie Ericsson, gdzie w latach 1974-84 był inżynierem ds. systemów. Josefsson jest również członkiem zarządu Komisji Przemysłowej IVA, przewodniczącym Szwedzko- Niemieckiej Izby Handlowej oraz prezesem europejskiego stowarzyszenia przemysłu energetycznego Eurelectric.

Vattenfall

Jeden z największych koncernów energetycznych w Europie, firma ze stuletnimi tradycjami.
W roku 2007 produkcja grupy wyniosła 167,6 TWh. Vattenfall działa przede wszystkim na rynku skandynawskim (Szwecja oraz Finlandia, Norwegia i Dania), niemieckim, polskim i brytyjskim. Koncern dużą część energii produkuje w elektrowniach wodnych (36,6 TWh w 2007 r.) i atomowych (51,3 TWh w 2007r.) oraz na węgiel kamienny i brunatny. Grupa zatrudnia ok. 32 tys. pracowników.

W Polsce Vattenfall, największy inwestor w energetyce obecny od 16 lat, zajmuje się produkcją energii elektrycznej i ciepła oraz sprzedażą i dystrybucją energii. Jego udział w rynku wynosi 7 proc.Firma jest aktywna w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu i prowadzi działania na rzecz kształtowania mechanizmów i zachowań rynkowych w dziedzinie dystrybucji i handlu energią.